Przemówienie Niny Sankari na demonstracji „Odzyskać wybór”

Foto/ Marek Łukaszewicz

NINA SANKARI

W poprzednią niedzielę zakończyły się Dni Ateizmu 2016. W ich ramach Fundacja m. Kazimierza Łyszczyńskiego zorganizowała także feministyczne panele z udziałem wybitnych feministek z różnych krajów Europy i świata. Pokazały one, że wszystkie religie dyskryminują i uciskają kobiety, przenosząc patriarchalne schematy dominacji i podporządkowania, ograniczając prawa kobiet, szczególnie prawa reprodukcyjne, czy traktując kobiety jako istoty tylko na wpół-ludzkie. Wzrost fundamentalizmów religijnych różnych proweniencji w ostatnich latach doprowadził do aktów niesłychanego barbarzyństwa wobec kobiet. W Polsce, próba całkowitego zakazu aborcji to największy od czasów międzywojnia zamach na prawa kobiet dokonujący się pod presją Kościoła Katolickiego. Polski kler, zdyskredytowany przez skandale obyczajowe, w tym pedofilskie i niezwykłą zachłanność, chce narzucić swoje nakazy i zakazy nie siłą argumentu wiary swoich wyznawców, ale argumentem siły politycznej. Być może sumienia polskich biskupów zniosą wszystko – od ukrywania pedofilii w kościele po nawoływanie do przyjęcia ustawy, której rezultatem będzie kobietobójstwo. Ale to nie oni siedzą w ławach poselskich. To usłużni i posłuszni klerowi wybrańcy narodu będą odpowiadać za tragedie kobiet. Bo za sojusz tronu i ołtarza kobiety już płacą ich życiem i zdrowiem, a ta barbarzyńska ustawa to spotęguje. Projekt całkowitego zakazu aborcji nie ma nic wspólnego z ochroną życia, przeciwnie, skazuje na śmierć kobietę, dla której ciąża stanowi zagrożenie. Ma ona nosić także ciążę z ciężko uszkodzonym płodem, by bezsilnie patrzeć na konanie dziecka po jego urodzeniu. A także rodzić dzieci, będące wynikiem gwałtu. Te przypadki w obowiązującej od 93 roku ustawy antyaborcyjnej zwanej obłudnie kompromisem, dopuszczały teoretycznie legalną aborcję. Ale jak pokazuje praktyka, gdy kobiecie odbiera się prawo do wyboru, wtedy nawet prawo do legalnej aborcji przestaje obowiązywać, stając się fikcją.

Fundacja Kazimierza Łyszczyńskiego otrzymała wyrazy solidarności i poparcia dla polskich kobiet z wielu organizacji feministycznych i wolnomyślicielskich z różnych krajów z prośbą o ich przekazanie na tym zgromadzeniu, w tym od Femmes Solidaires, Ligi Kobiet, Sieci „Rupture”z Francji, Sieci Chorwackich Kobiet ,międzynarodowych organizacji, w tym Feminists for Another Europe, RIFL, Międzynarodowego Stowarzyszenia Wolnej Myśli i wielu , wielu innych.

„Żądamy bezpiecznej i dostępnej aborcji dla kobiet w Polsce, Chorwacji i na całym świecie!” – piszą do nas Chorwatki z 30 organizacji zrzeszonych w Sieci Chorwackich Kobiet.

Kilka lat temu Manify szła pod hasłem: Demokracja bez kobiet to pół demokracji. Ale Demokracja bez kobiet to żadna demokracja! Sprawa aborcji, tj, sprawa samostanowienia kobiet to nie jest tylko sprawa kobiet. To nie jest nawet tylko sprawa ich bliskich: mężów, partnerów, córek, matek itd. To sprawa całego społeczeństwa. Zniewalanie kobiet przez autorytarne rządy to początek zniewalania całego społeczeństwa.

Nie pozwólmy na to!

Marek Łukaszewicz

Polska wolnomyślicielka, działaczka feministyczna, ateistyczna i laicka, tłumaczka, publicystka. Prelegentka na wielu międzynarodowych konferencjach m.in. w Paryżu, Londynie, Rzymie, Kolonii, Oslo, Malmo, Kairze, Bejrucie. Redaktorka naczelna Przeglądu Ateistycznego, Wiceprezeska Fundacji im. Kazimierza Łyszczyńskiego

Udostępnij

Więcej od autora: